Rozpoczęcie inwestowania na giełdzie jest prostsze niż myślisz przewodnik dla początkujących
- Niski próg wejścia: Możesz zacząć inwestować na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) już od 100-200 zł, bez minimalnych wpłat na start.
- Wybór konta maklerskiego: Szukaj rachunku z niskimi prowizjami (standardowo ok. 0,38%) i brakiem opłat za prowadzenie, np. oferowanych przez XTB, DM BOŚ czy domy maklerskie banków.
- Pierwsze inwestycje: Dla początkujących rekomendowane są fundusze ETF (np. na indeksy WIG20, mWIG40), ponieważ automatycznie dywersyfikują ryzyko.
- Podatki: Zyski kapitałowe (tzw. podatek Belki) wynoszą 19% i rozlicza się je raz w roku na formularzu PIT-38, na podstawie informacji PIT-8C od brokera.
- Podstawowe pojęcia: Kluczowe terminy to GPW (Giełda Papierów Wartościowych), akcje (udziały w firmie) oraz indeksy WIG20 i mWIG40 (barometry rynku).
W dzisiejszych czasach, kiedy stopy procentowe na lokatach często ledwo pokrywają inflację, a ceny w sklepach rosną, coraz więcej osób zastanawia się, jak chronić swoje ciężko zarobione pieniądze. Inwestowanie na giełdzie, choć dla wielu brzmi groźnie i skomplikowanie, jest jednym z najskuteczniejszych sposobów na to, by Twój kapitał nie tylko nie tracił na wartości, ale wręcz pracował na Ciebie. Wierzę, że każdy może nauczyć się inwestować, wystarczy tylko odpowiednie wprowadzenie.
Inflacja zjada Twoje oszczędności? Zobacz, jak giełda może je chronić
Zapewne zauważasz, że za tę samą kwotę pieniędzy kupujesz dziś mniej niż jeszcze kilka lat temu. To właśnie efekt inflacji pieniądze trzymane na nisko oprocentowanych lokatach czy, co gorsza, na nieoprocentowanym koncie, z każdym miesiącem tracą na sile nabywczej. Giełda, zwłaszcza w perspektywie długoterminowej, oferuje szansę na to, by Twój kapitał nie tylko nadążał za inflacją, ale wręcz ją wyprzedzał, generując realne zyski. Oczywiście, nie ma gwarancji, ale historia pokazuje, że długoterminowe inwestowanie w akcje czy fundusze akcyjne potrafiło skutecznie chronić wartość pieniądza.
Jak inwestowanie pomaga realizować długoterminowe cele (emerytura, wkład własny)?
Inwestowanie to potężne narzędzie do osiągania ważnych celów finansowych. Myślę tu o takich sprawach jak gromadzenie kapitału na spokojną emeryturę, uzbieranie wkładu własnego na mieszkanie czy zapewnienie edukacji dzieciom. Kluczem jest tutaj efekt procentu składanego, który Albert Einstein nazwał ósmym cudem świata. To magia, dzięki której zyski z Twoich inwestycji zaczynają generować kolejne zyski. Im wcześniej zaczniesz i im regularniej będziesz wpłacać, tym większą kulę śnieżną finansową zbudujesz na przyszłość.
Giełda to nie sprint, a maraton: klucz do budowania majątku w perspektywie lat
Muszę to jasno podkreślić: giełda to nie miejsce na szybkie wzbogacenie się. To raczej maraton niż sprint. Sukces w inwestowaniu rzadko jest dziełem przypadku, a częściej wynikiem cierpliwości, regularności i długoterminowej perspektywy. Ci, którzy próbują "grać" na giełdzie, często tracą. Ci, którzy inwestują z myślą o latach, budują stabilny majątek. Moje doświadczenie pokazuje, że to właśnie konsekwentne, długoterminowe podejście przynosi najlepsze rezultaty.

Giełda dla laika: Odkrywamy jej tajemnice
Wiem, że świat giełdy może wydawać się pełen niezrozumiałych pojęć i skomplikowanych mechanizmów. Ale spokojnie, obiecuję, że w tej sekcji wyjaśnię Ci podstawowe terminy w prosty i przystępny sposób. Po jej przeczytaniu będziesz czuć się znacznie pewniej.
Krok 1: Co to właściwie jest Giełda Papierów Wartościowych (GPW)? Wyobraź sobie wielki targ
Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) to nic innego jak wielki, zorganizowany targ, na którym kupuje się i sprzedaje udziały w firmach, czyli akcje. To miejsce, gdzie spotykają się dwie strony: z jednej strony firmy, które potrzebują kapitału na rozwój i oferują swoje akcje, a z drugiej strony inwestorzy tacy jak Ty, którzy chcą kupić te akcje, licząc na przyszłe zyski. GPW zapewnia, że cały proces odbywa się w sposób uporządkowany, bezpieczny i transparentny.Krok 2: Czym jest "akcja" i dlaczego jej posiadanie czyni Cię współwłaścicielem firmy?
Akcja to po prostu papier wartościowy reprezentujący ułamek kapitału spółki. Kiedy kupujesz akcję, stajesz się współwłaścicielem tej firmy. Nawet jeśli kupisz jedną akcję giganta takiego jak Orlen, to formalnie masz swój malutki udział w tej spółce. Co to oznacza w praktyce? Po pierwsze, masz prawo do części zysków firmy (wypłacanych w formie dywidendy, jeśli firma taką wypłaca). Po drugie, masz prawo głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, choć przy małej liczbie akcji Twój głos nie będzie miał dużego znaczenia. Najważniejsze jest to, że wartość Twojej akcji może rosnąć, jeśli firma dobrze prosperuje i inwestorzy wierzą w jej przyszłość.
Krok 3: Czym są indeksy WIG20 i mWIG40? To barometry polskiej gospodarki
Indeksy giełdowe to takie barometry, które pokazują ogólny trend cen akcji na danym rynku. Zamiast śledzić każdą pojedynczą spółkę, patrzymy na indeks, który jest średnią ważoną cen największych firm. Na polskiej giełdzie najważniejsze indeksy to:
- WIG20: Skupia 20 największych i najbardziej płynnych spółek notowanych na GPW. Jest to taki "flagowy" indeks polskiej giełdy.
- mWIG40: Obejmuje 40 średnich spółek. Często pokazuje dynamikę rozwoju mniejszych, ale wciąż znaczących firm.
- sWIG80: Reprezentuje 80 małych spółek.
- WIG: To indeks szerokiego rynku, obejmujący większość spółek z głównego rynku GPW.
Kiedy słyszysz w wiadomościach, że "WIG20 wzrósł", oznacza to, że ogólna kondycja 20 największych polskich firm jest dobra, a ich akcje drożeją. To prosty sposób na ocenę nastrojów na rynku.
Najczęstsze mity, które blokują Twój start
Wiele osób boi się giełdy, bo opiera się na zasłyszanych mitach, które często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Czas się z nimi rozprawić i pokazać, że inwestowanie jest bardziej dostępne i zrozumiałe, niż myślisz.
Mit #1: "Potrzebuję fortuny, żeby zacząć" Ile naprawdę kosztuje pierwsza inwestycja?
To jeden z najpopularniejszych mitów, który skutecznie zniechęca wielu początkujących. Prawda jest taka, że nie potrzebujesz fortuny, aby zacząć inwestować na giełdzie. Zgodnie z danymi, inwestowanie na polskiej giełdzie jest możliwe już od bardzo niskich kwot. Możesz kupić jednostki funduszy ETF już za 100-200 zł. Domy maklerskie zazwyczaj nie wymagają żadnych minimalnych wpłat na start rachunku. Możesz wpłacić nawet 50 zł, choć dla efektywności transakcji (ze względu na prowizje) zalecam zacząć od kwot rzędu kilkuset złotych. To naprawdę nie jest tak dużo, prawda?
Mit #2: "Giełda to czyste kasyno i hazard" Jaka jest różnica między inwestowaniem a spekulacją?
To bardzo ważne rozróżnienie. Giełda staje się kasynem, jeśli podchodzisz do niej jak do gry losowej, bez wiedzy i strategii. Jednak świadome inwestowanie to coś zupełnie innego niż hazard czy krótkoterminowa spekulacja. Inwestowanie opiera się na analizie, zrozumieniu biznesu spółek, dywersyfikacji i długoterminowej perspektywie. Hazard to ślepa loteria. Inwestowanie to proces zarządzania ryzykiem, gdzie podejmujesz decyzje na podstawie danych i własnych przekonań, a nie na podstawie "szczęścia".
Mit #3: "To zbyt skomplikowane dla mnie" Dlaczego dziś jest to prostsze niż kiedykolwiek?
Zrozumiałe jest, że początkujący mogą czuć się przytłoczeni. Jednak muszę Cię zapewnić, że inwestowanie jest dziś znacznie prostsze i bardziej dostępne niż kiedykolwiek wcześniej. Mamy do dyspozycji intuicyjne platformy transakcyjne, często w formie aplikacji mobilnych, które prowadzą Cię za rękę. Co więcej, produkty takie jak fundusze ETF (o których zaraz opowiem) zostały stworzone właśnie po to, by ułatwić początek i zapewnić automatyczną dywersyfikację. Nie musisz być ekspertem od finansów, by zacząć budować swój kapitał.

Twój plan działania: Od zera do pierwszej transakcji
Skoro już wiesz, czym jest giełda i obaliliśmy mity, czas na konkrety! Przygotowałam dla Ciebie czterostopniowy plan działania, który poprowadzi Cię od podstaw do złożenia Twojej pierwszej transakcji giełdowej. Gotowi?
Krok 1: Wybór Twojego narzędzia Jakie konto maklerskie będzie idealne na start?
Konto maklerskie to Twoja brama do giełdy. Bez niego nie kupisz żadnych akcji ani ETF-ów. Wybór odpowiedniego brokera jest kluczowy, zwłaszcza na początku.
Na co zwrócić uwagę? Kluczowe 3 elementy: opłaty, platforma i oferta
- Opłaty: To absolutna podstawa. Szukaj rachunku z brakiem opłaty za prowadzenie rachunku (lub z łatwymi do spełnienia warunkami jej uniknięcia) oraz z niskimi prowizjami od transakcji. Standardem jest ok. 0,38-0,39% wartości transakcji, ale nie mniej niż 3-5 zł. Każda złotówka zaoszczędzona na prowizjach to złotówka, która zostaje w Twojej kieszeni.
- Platforma transakcyjna: Musi być intuicyjna i łatwa w obsłudze. Na początku nie potrzebujesz zaawansowanych narzędzi. Sprawdź, czy broker oferuje wygodną aplikację mobilną to bardzo ułatwia zarządzanie inwestycjami.
- Oferta: Upewnij się, że broker oferuje instrumenty, w które chcesz inwestować. Dla początkujących będą to przede wszystkim akcje i fundusze ETF.
Przegląd opcji w Polsce: konto w banku czy u wyspecjalizowanego brokera?
Masz dwie główne ścieżki: możesz otworzyć konto maklerskie w domu maklerskim działającym przy banku (np. PKO BP, mBank, Santander) lub u wyspecjalizowanego brokera. Konta bankowe często oferują wygodną integrację z Twoim kontem osobistym, co ułatwia przelewy. Z kolei wyspecjalizowani brokerzy, tacy jak XTB (które oferuje 0% prowizji na akcje i ETF-y do pewnego miesięcznego obrotu) czy DM BOŚ (z cenioną platformą Bossa), często mają niższe koszty i szerszą ofertę instrumentów. Moim zdaniem, dla początkujących, którzy chcą inwestować w polskie akcje i ETF-y, każda z tych opcji będzie dobra, ale warto dokładnie porównać opłaty.
Krok 2: Pierwszy przelew Jak zasilić rachunek i ile pieniędzy wpłacić na początek?
Zasilenie rachunku maklerskiego jest tak samo proste jak zwykły przelew bankowy. Po otwarciu konta otrzymasz numer rachunku, na który możesz przelać środki. Jak już wspomniałam, nie ma wymogu minimalnej wpłaty. Możesz zacząć nawet od 50 zł, ale dla efektywności (aby prowizje nie "zjadły" zbyt dużej części Twojej inwestycji), sugeruję zacząć od kwot rzędu 100-200 zł, zwłaszcza jeśli planujesz inwestować w ETF-y, które pozwalają na zakup ułamkowych jednostek.
Krok 3: Najważniejsza decyzja W co zainwestować pierwsze 100, 500 lub 1000 zł?
To moment, w którym wielu początkujących czuje się zagubionych. Rynek oferuje mnóstwo możliwości, ale dla Ciebie mam dwie sprawdzone opcje na start. Pamiętaj, że zawsze rekomenduję zacząć od bezpieczniejszych i prostszych rozwiązań.
Opcja A (bezpieczniejsza): Fundusze ETF, czyli Twój pierwszy, zdywersyfikowany portfel
To moja ulubiona opcja dla początkujących i często ją rekomenduję. Fundusze ETF (Exchange Traded Fund) to nic innego jak koszyk akcji, obligacji lub innych instrumentów, którymi handluje się na giełdzie jak zwykłymi akcjami. Kupując jeden ETF, kupujesz od razu udziały w wielu różnych firmach. To automatycznie zapewnia dywersyfikację, czyli rozłożenie ryzyka. Zamiast wybierać jedną firmę, kupujesz "cały rynek" lub jego dużą część. Na polskim rynku popularne są ETF-y na główne indeksy, takie jak WIG20 (inwestujesz w 20 największych polskich firm) czy mWIG40 (inwestujesz w 40 średnich firm). To prosty i skuteczny sposób na rozpoczęcie inwestowania.
Opcja B (dla odważniejszych): Wybór pierwszej akcji z polskiego rynku (tzw. blue chipy)
Jeśli czujesz się nieco odważniej i chcesz spróbować kupić akcje pojedynczych firm, zacznij od tzw. "blue chipów". To największe, najbardziej stabilne i rozpoznawalne spółki na polskiej giełdzie, które często są liderami w swoich branżach. Przykłady to PKO BP, Orlen, KGHM, PZU. Inwestowanie w pojedyncze akcje wiąże się z większym ryzykiem niż w ETF-y, ponieważ Twoje zyski i straty zależą od wyników jednej firmy, a nie całego koszyka. Dlatego zawsze radzę, by na początku przeznaczać na to mniejszą część kapitału i dokładnie analizować spółki.
Krok 4: Składamy pierwsze zlecenie Jak w praktyce wygląda zakup akcji lub ETF?
Gdy masz już wybrane konto maklerskie, zasilony rachunek i pomysł, w co chcesz zainwestować, czas na pierwszą transakcję! Proces jest zazwyczaj bardzo intuicyjny na większości platform:
- Zaloguj się do swojej platformy maklerskiej (przez przeglądarkę lub aplikację mobilną).
- Wyszukaj instrument: Wpisz nazwę spółki (np. "PKO BP") lub symbol ETF-u (np. "ETFW20L") w wyszukiwarkę.
- Wybierz "Kup": Znajdziesz przycisk "Kup" lub "Kupno".
- Określ liczbę: Wpisz, ile akcji lub jednostek ETF chcesz kupić. Możesz też często podać kwotę, jaką chcesz przeznaczyć, a system sam przeliczy liczbę jednostek.
-
Wybierz typ zlecenia: Dla początkujących najprostsze są dwa typy:
- Zlecenie z limitem ceny: Określasz maksymalną cenę, jaką jesteś gotów zapłacić za akcję/ETF. Twoje zlecenie zostanie zrealizowane tylko, jeśli rynek osiągnie tę cenę lub niższą.
- Zlecenie po cenie rynkowej (PKC - po każdej cenie): Twoje zlecenie zostanie zrealizowane natychmiast po aktualnie dostępnej cenie rynkowej. Jest to szybsze, ale nie masz kontroli nad dokładną ceną zakupu. Na początku polecam limit ceny.
- Potwierdź zlecenie: Sprawdź wszystkie dane i potwierdź transakcję. Gotowe! Twoje pierwsze akcje lub ETF-y są już na Twoim rachunku.

Ryzyko inwestowania: Jak je zrozumieć i kontrolować?
Inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości kapitału. To nieodłączny element rynków finansowych i musisz mieć tego świadomość. Jednak ryzyko to nie wyrok można je zrozumieć i skutecznie kontrolować, minimalizując jego negatywne skutki.
Złota zasada inwestowania, o której nie możesz zapomnieć: Dywersyfikacja
Jeśli miałabym wskazać jedną, najważniejszą zasadę inwestowania, byłaby to dywersyfikacja. To właśnie ona jest Twoim najlepszym przyjacielem w zarządzaniu ryzykiem. Dywersyfikacja oznacza po prostu rozłożenie inwestycji na różne aktywa, aby nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka. Jeśli zainwestujesz wszystkie pieniądze w akcje jednej firmy, a ta firma upadnie, stracisz wszystko. Jeśli rozłożysz kapitał na wiele firm, branż czy nawet krajów, upadek jednej z nich nie zrujnuje całego Twojego portfela. Fundusze ETF automatycznie realizują tę zasadę, co jest ich ogromną zaletą dla początkujących.
Hossa i bessa jak Twoje emocje mogą stać się największym wrogiem
Rynki finansowe poruszają się w cyklach. Mamy hossę, czyli okresy wzrostów, kiedy ceny akcji rosną, a nastroje są optymistyczne. Mamy też bessę, czyli okresy spadków, kiedy ceny spadają, a na rynku panuje pesymizm. Największym wrogiem inwestora często okazują się jego własne emocje. W czasie hossy pojawia się chciwość i pokusa kupowania wszystkiego, co rośnie. W czasie bessy pojawia się strach i paniczna chęć sprzedaży wszystkiego, byle tylko uniknąć dalszych strat. Moje doświadczenie uczy, że zachowanie spokoju i trzymanie się swojej strategii, niezależnie od rynkowych wahań, jest kluczowe. Nie pozwól emocjom dyktować Twoich decyzji.
Nigdy nie inwestuj pieniędzy, których nie możesz stracić co to dokładnie oznacza?
Ta zasada jest fundamentalna. Oznacza to, że na giełdę powinieneś przeznaczać tylko te pieniądze, których ewentualna utrata nie wpłynie negatywnie na Twoją bieżącą sytuację finansową. Nigdy nie inwestuj środków przeznaczonych na:
- Bieżące wydatki (rachunki, jedzenie, czynsz).
- Poduszkę finansową (awaryjne oszczędności na nieprzewidziane sytuacje).
- Spłatę długów (zwłaszcza tych wysoko oprocentowanych).
Inwestowanie na giełdzie to gra długoterminowa. Musisz mieć pewność, że nie będziesz zmuszony sprzedawać swoich aktywów w najgorszym momencie, tylko dlatego, że nagle potrzebujesz gotówki.
Podatki dla początkujących: Co musisz wiedzieć o podatku Belki?
Kwestie podatkowe często budzą obawy, ale w przypadku inwestowania na giełdzie w Polsce są one dość proste. Wyjaśnię Ci wszystko, co musisz wiedzieć, aby rozliczyć swoje zyski bez stresu.
Jak działa podatek od zysków giełdowych w Polsce (19%)?
W Polsce zyski z inwestycji kapitałowych (czyli ze sprzedaży akcji, jednostek ETF, itp.) są objęte tzw. podatkiem Belki. Jego stawka wynosi 19% od osiągniętego dochodu. Co ważne, podatek płacisz tylko od zrealizowanych zysków. Jeśli kupisz akcje za 1000 zł, a po roku będą warte 1200 zł, ale ich nie sprzedasz, nie płacisz żadnego podatku. Podatek pojawi się dopiero, gdy sprzedasz te akcje z zyskiem 200 zł. Dochód to różnica między przychodem ze sprzedaży a kosztem zakupu.
PIT-8C i PIT-38: Jak prosto rozliczyć swoje inwestycje raz w roku?
Rozliczenie podatku od zysków giełdowych jest procesem rocznym i jest prostsze, niż myślisz:
- Otrzymujesz PIT-8C od brokera: Do końca lutego następnego roku (np. do końca lutego 2025 za rok 2024) Twój dom maklerski prześle Ci formularz PIT-8C. Znajdziesz na nim wszystkie niezbędne informacje o Twoich zyskach i stratach z inwestycji w danym roku podatkowym.
- Wypełniasz PIT-38: Na podstawie danych z PIT-8C musisz samodzielnie wypełnić i złożyć formularz PIT-38. Możesz to zrobić online, korzystając z systemu e-PIT udostępnianego przez Ministerstwo Finansów, gdzie często dane z PIT-8C są już wstępnie uzupełnione.
- Płacisz podatek: Jeśli osiągnąłeś zysk, musisz zapłacić należny podatek do urzędu skarbowego do 30 kwietnia.
Pamiętaj, że nawet jeśli poniosłeś stratę, warto ją wykazać w PIT-38, ponieważ możesz ją odliczyć od zysków w kolejnych latach.
Najczęstsze pułapki początkujących: Ucz się na cudzych błędach!
Jako osoba z doświadczeniem na rynku, widziałam wiele błędów popełnianych przez początkujących. Chcę, abyś Ty ich uniknął. Oto najczęstsze pułapki, na które warto zwrócić uwagę.
Brak strategii i inwestowanie "na czuja"
Jednym z największych błędów jest rozpoczęcie inwestowania bez jasno określonej strategii. Zastanów się: Jaki jest Twój cel inwestycyjny? Na jak długo chcesz inwestować? Jakie ryzyko jesteś w stanie zaakceptować? Inwestowanie "na czuja", pod wpływem chwilowych emocji czy modnych trendów, rzadko przynosi dobre rezultaty. Zdefiniuj swoje cele, wybierz instrumenty, które do nich pasują, i trzymaj się planu. To daje spokój i zwiększa szanse na sukces.
Paniczna sprzedaż podczas pierwszych spadków
Rynki finansowe są zmienne. Spadki są ich nieodłączną częścią. Wielu początkujących, widząc, że ich portfel traci na wartości, wpada w panikę i sprzedaje aktywa w najgorszym możliwym momencie na samym dnie. To klasyczny błąd, który zamienia papierową stratę w realną. Pamiętaj o długoterminowym podejściu. Krótkoterminowe wahania są normalne. Jeśli zainwestowałeś w solidne firmy lub dobrze zdywersyfikowane ETF-y, daj im czas na odbicie.
Ignorowanie prowizji i opłat, które zjadają Twój zysk
Na początku łatwo jest zignorować "drobne" opłaty i prowizje. Jednak w dłuższej perspektywie te pozornie małe kwoty mogą znacząco obniżyć Twoje zyski. Zwracaj uwagę na:- Prowizje transakcyjne (za kupno i sprzedaż).
- Opłaty za prowadzenie rachunku.
- Opłaty za zarządzanie w funduszach (w przypadku ETF-ów są one zazwyczaj bardzo niskie, ale w tradycyjnych funduszach mogą być wysokie).
Zawsze czytaj tabele opłat i wybieraj brokera, który oferuje korzystne warunki. Każda zaoszczędzona złotówka to więcej pieniędzy pracujących na Twój kapitał.
Co dalej? Jak rozwijać wiedzę i stać się świadomym inwestorem
Gratuluję! Dotarłeś do końca tego przewodnika, co oznacza, że zrobiłeś pierwszy i najważniejszy krok w stronę świadomego inwestowania. Pamiętaj, że nauka nigdy się nie kończy. Oto kilka wskazówek, jak możesz dalej rozwijać swoją wiedzę.
Gdzie szukać wiarygodnych informacji i analiz?
- Renomowane portale finansowe: Czytaj artykuły i analizy na sprawdzonych stronach, takich jak Bankier.pl, Strefa Inwestorów czy Forbes.
- Książki o inwestowaniu: Zacznij od klasyków, np. "Inteligentny Inwestor" Benjamina Grahama (choć to już dla nieco bardziej zaawansowanych) lub prostsze pozycje wprowadzające w świat ETF-ów i inwestowania pasywnego.
- Edukacyjne kanały YouTube: Wiele kanałów oferuje wartościową wiedzę w przystępnej formie. Szukaj tych, które skupiają się na edukacji, a nie na szybkich zyskach.
- Kursy online: Wiele platform edukacyjnych oferuje kursy dla początkujących inwestorów. Często są to płatne opcje, ale mogą być warte swojej ceny, jeśli zapewniają kompleksową wiedzę.
Przeczytaj również: Dlaczego 75% inwestorów traci na giełdzie? Uniknij tych błędów!
Dlaczego regularność i systematyczność (np. metoda DCA) jest kluczem do sukcesu?
Po opanowaniu podstaw, kluczem do długoterminowego sukcesu jest regularność i systematyczność. Jedną z najskuteczniejszych strategii dla początkujących jest metoda uśredniania kosztów (Dollar-Cost Averaging DCA). Polega ona na inwestowaniu stałej kwoty pieniędzy w regularnych odstępach czasu (np. 200 zł co miesiąc), niezależnie od tego, czy rynek rośnie, czy spada. Dzięki temu kupujesz więcej jednostek, gdy ceny są niskie, i mniej, gdy są wysokie, uśredniając cenę zakupu. Pozwala to unikać prób "trafiania w dołek" (czego nikt nie potrafi) i buduje kapitał niezależnie od bieżących wahań rynku. To prosta, ale niezwykle potężna strategia, którą z całego serca polecam.
